Szukaj na blogu...

Ładowanie...

środa, 21 września 2016

Nowa seria kamer sportowych GoPro HERO5

GoPro oficjalnie zaprezentowało nową serię kamer HERO5, w skład której wchodzą modele Black i Session, a także kompletny system GoPro Karma z pierwszym dronem oraz gimbalem tej marki. Premiera nowości od amerykańskiego potentata na rynku kamer akcji dość długo się przeciągała, a konkurencja w tym czasie nie spała - zwłaszcza Xiaoyi nieźle namieszało na rynku nowym modelem Yi 4K. Okazuje się jednak, że chyba warto było czekać, bo nowa oferta GoPro niesie kilka interesujących nowości - zapraszam do lektury.

Seria GoPro HERO5 - co nowego?

W nowej serii kamer sportowych GoPro znajdziemy trzy modele:
  • GoPro HERO5 Black - flagowiec marki i najbardziej zaawansowana kamera w historii GoPro
  • GoPro HERO5 Session - nowa edycja miniaturowej kamerki, oczywiście ze znacznie ulepszonymi parametrami
  • GoPro HERO Session - model zaprezentowany w ubiegłym roku, bez zmian w specyfikacji technicznej, lecz w nowej ofercie jego sprzedaż będzie kontynuowana jako kamery typu "entry-level"
Wprawne oko fanów marki GoPro z pewnością zauważą brak modelu "Silver" w nowej linii produktowej, notabene najbardziej popularnego modelu w serii HERO4. Zgadza się, bowiem jego rolę w pewnym sensie przejmuje model HERO5 Session, natomiast topowy Black przejmuje jedną z głównych zalet Silvera jaką był dotykowy ekran. Ale o tym poniżej.

Definitywnie zapominamy także o linii budżetowych kamer z serii HERO. Modele te zostały wycofane ze sprzedaży kilka miesięcy temu i nic nie wskazuje na to, żeby GoPro było zainteresowane ponownym wejściem w niszę zajętą przez dziesiątki - jeśli nie setki - tanich "klonów GoPro" z Państwa Środka.

GoPro HERO5 Black


Będąc ostatnio nieco zauroczonym kamerą Yi 2, w oczekiwaniu na nowości od GoPro nie spodziewałem się raczej większego zaskoczenia. Jednakże po oficjalnej premierze stwierdzam, że jest na co czekać, bo nowy flagowiec marki GoPro niesie kilka ciekawych nowości. Oto one:

Wodoszczelna obudowa
Pierwsza i najbardziej rzucająca się w oczy nowość to zupełnie nowy kształt kamery, przełamujący ikoniczny wręcz wygląd serii HERO3 i HERO4 oraz wzajemną kompatybilność akcesoriów. Niemniej nowa obudowa jest wodoszczelna sama w sobie i zapewnia możliwość zanurzenia kamerki bez dodatkowej kasetki ochronnej do głębokości 10 metrów poniżej lustra wody. To oznacza, że będziecie mogli bez stresu wypluskać kamerę np. w basenie czy na plaży. Fani nurkowania jednakże będą zmuszeni dokupić osobne akcesorium, bowiem w zestawie podstawowym dedykowanej obudowy do nurkowania nie będzie. Coś za coś.

Wyświetlacz dotykowy
Brak wyświetlacza to chyba największa wada poprzedniego HERO4 Blacka i jednocześnie jedna z ważniejszych przyczyn, dla której to jednak HERO4 Silver był hitem sprzedażowym. W najnowszym Blacku ten brak został uzupełniony i zakładam z góry, że jakość wyświetlacza oraz prostota jego obsługi będzie co najmniej tak dobra jak w HERO4 Silver. Swoją drogą ciekaw jestem jak funkcje dotykowe wyświetlacza będą sprawdzały się pod wodą.

Jednoprzyciskowe sterowanie
Wzorem mocno naciskającej na GoPro konkurencji na literę "Y", w HERO5 Black znajdziecie tylko jeden przycisk sterujący. Ponoć ma znacznie ułatwić obsługę kamery. Sprawdzę to!

Sterowanie głosem
Ciekawą nowością jest funkcja sterowania głosem, rzekomo wystarczy wydać kamerze paszczowe polecenie np. "GoPro, take a photo!", a ona je z przyjemnością wykona. Zapowiada się interesująco i jak tylko kamerę otrzymam do testów z pewnością sprawdzę jak ta funkcja sprawdza się w rzeczywistości.

Nowy styl opakowań serii HERO5

Stabilizacja obrazu
Stabilizacja to coś czego GoPro w swoich kamerach nigdy oficjalnie nie miało, tym razem jednak opracowano zaawansowaną stabilizację i określono jako jedną z głównych zalet nowych modeli. Tradycyjnie będzie można wyciągnąć rower z piwnicy i to zweryfikować. :)

Tryb RAW+WDR
Swego czasu pisałem już, że mój GoPro HERO4 Silver robi naprawdę dobre fotografie. Opcja zapisu zdjęć RAW w nowym HERO5 wskazuje na to, że ten trend zostanie co najmniej podtrzymany, a fani grzebania w surowych rawach na pewno poczują się dopieszczeni.

Wbudowany GPS
Możliwość zapisu geolokalizacji do filmów i zdjęć wydaje się być drobiazgiem, ale osobiście mnie cieszy. To oznacza, że zdjęcia/filmy robione naprzemiennie telefonem i kamerką GoPro będą ładnie grupowały się wg lokalizacji w chmurkowych albumach typu Google Photos.

Większy akumulator i nowy port USB
HERO5 Black otrzymał także akumulator o minimalnie większej pojemności 1220 mAh (było 1160 mAh dla HERO4). Pytanie jak z energooszczędnością, bo w tym aspekcie niestety rewelacji w "czwórkach" nie było, ale to wyjdzie w praniu. Ciekawostką jest natomiast użycie dwustronnego portu USB typu C do komunikacji kamery z komputerem lub ładowarką, a więc kabel mini-USB od starego HERO3/4 z pewnością pasować nie będzie.


To najbardziej istotne nowości w HERO5 Black, natomiast w zasadzie bez zmian pozostają możliwości w zakresie filmowania i robienia zdjęć. Nadal do dyspozycji mamy 12-megapikselową matrycę (zapewne Sony, dokładny typ nieznany) oraz tryby video m.in. 4K30 / 1440p80 / 1080p120. Przed premierą widywałem spekulacje czy GoPro szarpnie się na coś więcej niż 4K (lub zaproponuje np. 4K60), ale w ostateczności ten aspekt pozostał bez zmian i osobiście nie jestem tym faktem w żaden sposób rozczarowany. 

Reasumując, nowy HERO5 Black moim zdaniem jest bardzo interesujący i niecierpliwie czekam na możliwość przetestowania pierwszego egzemplarza. Dostępność na polskim rynku spodziewana jest z początkiem października 2016 roku w sugerowanej cenie detalicznej 1899 zł.

GoPro HERO5 Session / HERO Session


Kolejną nowością w serii jest HERO5 Session. Ten model z pewnością nie jest tak przełomowy jak Black i stanowi de facto podrasowaną edycję modelu HERO Session. Niemniej względem klasycznego Sessiona "podrasowane" parametry nowej edycji modelu zbliżają go znacznie ku topowemu HERO5 Black. Tym samym w HERO5 Session znajdziemy kilka funkcji z Blacka: sterowanie głosowe, stabilizację obrazu, a także nagrywanie filmów 4K30, 1440p60 i 1080p90. Ponadto kamera otrzymuje przetwornik o rozdzielczości 10Mpix (zamiast 8 Mpix w klasycznym Session) oraz 30-klatkowy tryb burst. Oczywiście podobnie jak w protoplaście obudowa HERO5 Session jest wodoszczelna i pozwala na zanurzenie do 10 metrów poniżej lustra wody.

Nowy Session jest ciekawą propozycją w kategorii kamer "lifestyle", czyli kamer nie stricte sportowych/akcji, ale raczej takich małych i lekkich cudeniek, które zabierzesz ze sobą praktycznie wszędzie jako podręczną, nie zajmującą wiele miejsca i prostą w obsłudze kamerkę, służącą do bieżącej rejestracji rozmaitych aspektów swojego życia. Sugerowana cena detaliczna HERO5 Session na polskim rynku to 1449 zł.


Na końcu stawki pozostaje "klasyczny" GoPro HERO Session, którego premiera miała miejsce mniej więcej w połowie roku 2015. Tutaj pod względem technicznym żadnych zmian nie znajdziemy i jest to po prostu kontynuacja sprzedaży tego modelu jako budżetowe uzupełnienie linii HERO5 dla nieco mniej wymagających klientów. Cena tego modelu została ustalona na poziomie 949 zł.

Pytanie jak w nowej ofercie GoPro znajdą się dwa bliźniacze Sessiony, które dzieli kilka parametrów technicznych oraz 500 zł w cenie. Stawiam jednak, że to jednak HERO5 Black tym razem będzie koniem pociągowym w całościowym ujęciu oferty GoPro i podejrzewam, że model ten będzie hitem nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia.

GoPro Karma

"Dron od GoPro" to hasło-legenda, które krążyło w sieci od przeszło roku. Premiera była kilkukrotnie odkładana, napięcie wzrastało, a konkurencja ponownie nie pozostawała bezczynna. W końcu jednak doczekaliśmy się i okazało się, że "Karma" to nie tylko dron, ale cały system, który ma sprawić że filmowanie fantastycznych i stabilnych ujęć z powietrza oraz z ziemi ma być proste jak nigdy dotąd i dostępne dla każdego (no, prawie każdego).

W praktyce otrzymujemy kompaktowych gabarytów, składany quadcopter, który mieści do plecaka, a w komplecie jest też gimbal z mocowaniem do kamery GoPro (także HERO4) oraz dedykowanym uchwytem doręcznym, dzięki któremu wedle deklaracji producenta nagrywanie superstabilnych filmów ma być superproste.



Nie ukrywam, że zarówno z dronami jaki gimbalami moje doświadczenie jest póki co mizerne, więc nie mam zamiaru wymądrzać się jak rewolucyjne jest nowe rozwiązanie GoPro w tym zakresie, niemniej z drugiej strony jest to nisza, którą z pewnością będę w niedalekiej przyszłości eksplorował głębiej, a nowa oferta GoPro całościowo (tj. kamery HERO5 + dron/gimbal Karma) moim zdaniem wygląda naprawdę bardzo interesująco.

Podsumowanie

Gdy krótko po premierze nowości od GoPro na jednej z grup dyskusyjnych na Facebooku jeden z użytkowników wyraził entuzjazm wodoszczelną obudową w modelu HERO5 Black, byłem uprzejmy zwrócić uwagę, że nie jest to novum. Drift Ghost-S czy Soocoo S60 to przykłady dwóch z brzegu kamer, które tego typu obudowę stosowały długo przed GoPro. W odpowiedzi jednak ów użytkownik stwierdził, że to GoPro wyznacza trendy w swojej dziedzinie i teraz wszyscy będą ich naśladować.

I bardzo trudno się z tym nie zgodzić. Chcąc nie chcąc GoPro jest swoistym Apple w branży kamer akcji i nie zdziwię się jeśli w kolejnych miesiącach/latach będziemy obserwować coraz więcej kamerek wodoszczelnych, z wbudowanym dotykowym wyświetlaczem, ze zintegrowanym GPS czy sterowaniem głosowym. I znów będziemy czekać na niedoścignionego "GoPro killera", bo wszystko wskazuje na to, że po okresie lekkiej zadyszki i kilkukrotnie przekładanych premier, marka GoPro odzyska wigor.

A tymczasem czekam na dostawę pierwszych egzemplarzy kamer serii HERO5 i przystępuję do testowania :)

Nowe kamery HERO5 Black i Session znajdziecie oczywiście w sklepie WIDEOREJESTRATORY24.PL. Zapraszam serdecznie!