Szukaj na blogu...

Ładowanie...

środa, 12 listopada 2014

Filtr polaryzacyjny w kamerach samochodowych

Zastosowanie filtra polaryzacyjnego (CPL) w kamerach samochodowych ma swoje zalety, ale i też wady. Przeprowadziłem próbę takowego filtra i w niniejszym artykule chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami, które mam nadzieję pomogą odpowiedzieć na parę pytań osobom zainteresowanym wyposażeniem swojego rejestratora w taki gadżet. Zapraszam do lektury.

Teoria

Na początek trochę teorii - co to jest filtr polaryzacyjny i jaką funkcję spełnia. Specjalistą w dziedzinie fotografii nie jestem, dlatego posłużę się cytatem z Wikipedii:

Filtr ten przepuszcza jedynie światło o polaryzacji liniowej w wybranym kierunku. Efekt dla fotografii jest taki, że pochłania on częściowo światło rozproszone w atmosferze (ang. haze), co jest widoczne w przypadku fotografowania nieba. Błękit nieba staje się ciemniejszy, a chmury pozostają białe
[...] Główną wadą polaryzatora jest to, że zabiera on część światła (zwykle około 1–1,5 EV, czyli wymaga od 1 do 1,5 mniejszej wartości przysłony lub dłuższego czasu naświetlania). Filtr polaryzacyjny umożliwia za to wyeliminowanie odbić od szyby lub powierzchni wody czyniąc ją bardziej przezroczystą.

Praktyka

W praktyce podstawowym zadaniem jakie spełniają filtry polaryzacyjne w samochodowych rejestratorach jazdy jest eliminacja niepożądanych odbić z wewnętrznej strony szyby samochodu, np. odbić deski rozdzielczej. Odbicia deski rozdzielczej mogą niekiedy dość istotnie wpłynąć na ogólną jakość zapisu video, utrudniając odczyt kluczowych szczegółów nagrania. Przykład:

Wpływ odbić z deski rozdzielczej na detale nagrania

Jednakże jak zwrócił nam już uwagę cytat z Wikipedii, zasadniczą wadą filtra polaryzacyjnego jest "zabranie części światła", czyli - w uproszczeniu - spowodowanie ogólnego przyciemnienia rejestrowanego obrazu, co ma szczególne znaczenie zwłaszcza w nocy.

Montaż

Możliwość bezstresowego montażu filtra CPL oferuje relatywnie niewiele rejestratorów jazdy dostępnych obecnie na rynku. Poprzez "bezstresowy montaż" rozumiem możliwość prostego i szybkiego nakręcenia filtra na obudowę obiektywu. Można bowiem również próbować konstrukcji domowej roboty - z lepszym lub gorszym rezultatem - przy kamerach nie przystosowanych do bezpośredniego montażu filtrów na obiektyw. Na przykład tak:

Fot. forum dashcamtalk.com

Do swojego testu filtra polaryzacyjnego wykorzystałem rejestrator Xblitz Drive-S, który takowy filtr posiada w komplecie i umożliwia jego bezpośrednie nakręcenie na obudowę obiektywu. Warto zwrócić uwagę, że Xblitz Drive-S to technicznie konstrukcja identyczna do opisywanego przeze mnie wcześniej rejestratora TrueCam A7, a co za tym idzie - filtry można stosować zamiennie pomiędzy obydwoma modelami. Średnica filtra to 32mm.

Xblitz Drive-S z filtrem CPL
Xblitz Drive-S z zamontowanym filtrem CPL


Efekty

Metodologia testu była dość prosta. Jedna runda z rejestratorem pozbawionym filtra, kolejna runda tą samą trasą z filtrem. Zarówno w dzień przy słonecznej pogodzie, jak i po zmroku. Ustawienia rejestratora domyślne (rozdzielczość 2304x1296p 30fps).

Z lewej strony kadry z nagrań z filtrem CPL, po prawej stronie - bez filtra. Po kliknięciu dostępne są powiększenia.

 







Jak widać filtr zdecydowanie ograniczył (choć nie wyeliminował całkowicie) efekt odbicia deski rozdzielczej od wewnętrznej strony szyby samochodu. Widać to szczególnie na ostatnim zestawie zdjęć wieczornych, gdzie kadr bez filtra świetnie ujawnia anatomiczne detale deski rozdzielczej samochodu wykorzystanego do testu. Przy nagraniach dziennych widać minimalnie inne nasycenie barw, choć na pewno nie w zastraszającym stopniu.

Jednakże nie da się nie zauważyć także zgubnego wpływu filtra na ilość rejestrowanych detali podczas jazdy nocnej. Swoistym remedium na tę sytuację może być ręczne skorygowanie wartości ekspozycji (prościej mówiąc - "sztuczne" rozjaśnienie obrazu), aczkolwiek nie wszystkie rejestratory na to pozwalają, a ponadto taka korekcja może z kolei prześwietlać nagrania dzienne, zwłaszcza w słoneczne dni.

Pozwoliłem sobie sprawdzić efekt ręcznego ustawienia korekty ekspozycji w testowanej kamerze w warunkach nocnych i uczciwie przyznam, że nie zauważyłem szczególnej różnicy in-plus, choć być może to była kwestia tego konkretnie modelu rejestratora.




Na koniec umieszczam playlistę z nagraniami testowymi. Playlista jest umieszczona na kanale YouTube, na którym znajdziecie więcej testów rozmaitych kamer samochodowych - zapraszam serdecznie.



Warto? Nie warto?

Nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie, bowiem to zależy od preferencji indywidualnych użytkownika rejestratora jazdy, możliwości zastosowania filtra w określonej kamerze samochodowej, a także warunków panujących w pojeździe. Wpływ na odbicia ma kilka czynników, m.in. kąt padania źródła światła z zewnątrz, nachylenie szyby oraz deski rozdzielczej, a także kształt i faktura materiału, z którego wykonano deskę. Dlatego przed podjęciem decyzji o zakupie i montażu filtra warto przeanalizować kilka nagrań z własnej kamery w różnych warunkach i sprawdzić jaki wpływ odbicia deski rozdzielczej czy innych przedmiotów mają na ogólną jakość nagrań. Na pewno filtr pomoże zredukować niepożądane odbicia i to niezaprzeczalna zaleta jego zastosowania, ale trzeba pamiętać o lekkim przyciemnieniu obrazu, co wpływa na jakość nagrań nocnych. Ostateczny wybór należy do Was.

Za pomoc w przygotowaniu tego testu dziękuję użytkownikom forum AutoWrzuta.