Szukaj na tym blogu

środa, 31 października 2018

Czy kamera sportowa jako rejestrator jazdy to dobry pomysł?


Wiele razy w rozmowach z klientami słyszymy pytanie o kamerę, którą można zamontować na szybie, ale potem wyjąć i używać na nartach czy na rowerze. Są kamery sportowe, które posiadają niektóre z zalet kamery samochodowej - automatyczne włączanie od razu po podłączeniu zasilania (włączeniu zapłonu) czy nagrywanie w pętli. Czy jednak nadają się do tego celu? Naszym zdaniem nie. Poniżej 3 największe minusy takiego rozwiązania.

Widoczność w nocy

Większość kamer sportowych niezbyt dobrze radzi sobie z nagrywaniem w nocy, szczególnie na nieoświetlonych fragmentach drogi. Wynika to z faktu, że kamery sportowe mają zwykle inaczej przystosowaną optykę w porównaniu do rejestratorów jazdy, a konkretnie chodzi o wartość przysłony.. Zazwyczaj jasność obiektywu waha się pomiędzy F/2.4 a F/3.0. W przypadku kamer samochodowych mówimy o poprawnych nagraniach w słabych warunkach oświetleniowych (wieczór/noc) w przypadku urządzeń z przysłoną o wartości ok. F/1.8 - F/2.0. Jak wygląda obraz z kamery sportowej oświetlony jedynie przednimi lampami? Nie wygląda w ogóle, jest za ciemny, żeby cokolwiek dojrzeć. Musimy pamiętać o tym, że kamera samochodowa ma nas chronić, a nie tylko być. Ktoś mógłby powiedzieć - “ale ja nie jeżdżę w nocy” - pewnie, ale nie zapominajmy, że jesienią i zimą “noc” zaczyna się w okolicy późnego popołudnia. 

Poniżej porównanie obrazu z dwóch kamer - Viofo A119S (samochodowa) i SJCAM SJ8 PRO (sportowa). Po kliknięciu obraz się powiększy - polecam to zrobić, dużo lepiej niż na miniaturce widać różnicę pomiędzy kamerami.




Wybuchowa bateria

Zacznę od końca, ale wraz z tekstem wyjaśni się, dlaczego wybuchowa. Kamery samochodowe mają do siebie to, że ich akumulatory mają dość małą pojemność i są małe (fizycznie), a same kamery są tak projektowane, że są zazwyczaj większe niż kamery sportowe. W związku z tym ciepło generowane przez podzespoły rozchodzi się na większej powierzchni, a sama temperatura pracy jest dużo niższa niż w przypadku kamer sportowych. Weźmy teraz pod lupę kamery sportowe. Wielkie akumulatory - nierzadko wielkości około połowy samej kamery - upchnięte razem na małej przestrzeni z całą elektroniką, która ma ogarnąć nagrywanie w rozdzielczości, dajmy na to, 4K60. To musi się grzać. I grzeje. Po dziesięciu, piętnastu minutach pracy kamera leżąca na biurku potrafi być gorąca. Wyobraźcie sobie, że ta kamera nie stoi w temperaturze pokojowej, tylko wisi pod szybą przez całe gorące lato. Akumulatory puchną, niekiedy wybuchają (doszliśmy do wyjaśnienia tytułu), niejednokrotnie rozwalając całą elektronikę w środku. I mamy po kamerze. 

Przykładem niech będzie kamera SJCAM SJ7 Star, którą pewnego lata zareklamował nasz klient. Jako zawodowy kierowca używał tejże kamery jako rejestratora samochodowego, a na poniższym filmie możecie sprawdzić jaki był tego efekt.


Uboga funkcjonalność

Kamery sportowe mają zupełnie inną specyfikę i przeznaczenie niż kamery samochodowe. Znajdziemy dużo fajnych trybów jak stabilizacja, timelapsy, bursty… ale to nie są tryby samochodowe. OK, w niektórych modelach da się nagrywać w pętli i kamera sama się włączy po podaniu zasilania - super! Wiele kamer niestety nie posiada nawet takich podstawowych trybów pracy jako rejestrator - wtedy każdorazowe włączanie i dbanie o zapełnienie karty po prostu jest męczące. Sprawdźmy inne funkcje, które przydają się przy rejestrowaniu trasy lub postoju. Tryb parkingowy? Dedykowany przycisk do zapisywania nagrań? Tryb detekcji ruchu z buforowaniem? Moduł GPS? Mógłbym wymieniać długo. Niestety, w większości przypadków korzystając z kamery sportowej w samochodzie rezygnujemy z tego wszystkiego, bo zdecydowana większość kamer sportowych nam tego nie zaoferuje. 

Podsumowanie

Jak widzicie, artykuł jest dość krytycznie nastawiony do użytkowania kamer sportowych w samochodzie, ale nie jest to nasz wymysł. To dziesiątki, jeśli nie setki rozmów z klientami i tyle samo przykładów na to, co zostało napisane jest powyżej. Zastanówmy się - po co nam do auta kamera, która nic nie nagra w nocy, która w dzień może wybuchnąć, a tak naprawdę może w ogóle nie zadziałać w kryzysowym momencie? Lepiej zaopatrzyć się w sprawdzony, dedykowany do tego celu produkt. Kamera samochodowa powinna być niezawodna, powinna nagrać jak najwięcej możliwych szczegółów, aby pomóc przy ewentualnym zdarzeniu. I do tego jest zaprojektowana. Zupełnie odwrotnie niż kamera sportowa.