Szukaj na tym blogu

wtorek, 23 października 2018

Subiektywne spojrzenie na kamery sportowe GoPro HERO7

GoPro mniej więcej w połowie roku 2018 zakończyło dostawy kamer z serii HERO i otrzymywaliśmy dziesiątki zapytań kiedy kolejna dostawa lub w ogóle jakakolwiek nowość od GoPro. Przewinęły się nawet spekulacje, że brak dostaw zwiastuje rychły i całkowity upadek GoPro. Jednak wreszcie 20 września 2018 roku oficjalnie zaprezentowano nową serię kamer sportowych HERO7. Oczywiście jak to w WR24.PL mamy w zwyczaju, z miejsca rozpoczęliśmy testy i zabawy.

Na nową serię GoPro HERO7 składają się trzy odrębne modele kamer:
  • flagowy HERO7 Black,
  • pośredni HERO7 Silver,
  • budżetowy HERO7 White.
Siódma seria GoPro jest w pewnym sensie powrotem do dawnej konwencji, stosowanej za czasów serii HERO3 oraz HERO4, kiedy obowiązywał podobny podział oferty GoPro z flagowym modelem Black oraz tańszymi Silver i White. Paradoksalnie, wówczas wielu uważało model HERO4 Silver za ogólnie lepszy i bardziej funkcjonalny niż flagowy wówczas HERO4 Black. Sam tak zresztą uważam i do tej pory gdzieś w szafce w domu trzymam w zapasie starego, poczciwego “silvera”. W przypadku serii HERO7 jednak już wiem, że tej analogii nie będzie. Ale po kolei…


GoPro DNA

Wszystkie modele z serii HERO7 posiadają szereg cech i funkcji wspólnych, które GoPro określa jako swoje DNA, czyli coś co wszystkie modele w serii mają we krwi. Wśród tych cech znajdziemy:
  • wytrzymała i wodoszczelna obudowa, pozwalająca na zanurzenie kamery bez dodatkowego zabezpieczenia na głębokość do 10 metrów;
  • 2-calowy ekran dotykowy z uproszczonym interfejsem użytkownika, względem poprzednich kamer GoPro;
  • sterowanie głosowe, czyli możliwość rozpoczynania i zatrzymywania nagrywania, wykonywania zdjęć czy wyłączania kamery za pomocą komend głosowych;
  • cyfrowa stabilizacja obrazu (w modelu HERO7 Black stabilizacja Hypersmooth, o niej za chwilę);
  • możliwość rejestrowania filmów w orientacji pionowej, zyskującej coraz szerszą popularność w mediach społecznościowych;
  • funkcja nagrywania krótkich klipów o długości max 15 sekund (w modelu Black dostępna także opcja klipów 30-sekundowych), która ma w założeniu ułatwić użytkownikom szybkie dzielenie się nimi w mediach społecznościowych bez konieczności samodzielnego skracania dłuższych klipów w postprodukcji;
  • funkcja samowyzwalacza zdjęć - prosta, a bardzo użyteczna opcja, znakomicie ułatwiająca robienie fotek grupowych lub selfies;
  • wbudowane odbiorniki bezprzewodowe Bluetooth oraz dwuzakresowe WiFi wraz z funkcją automatycznego kopiowania nagrań z kamery do pamięci smartfonu, co w połączeniu z aplikacją Quik do szybkiego i prostego montażu efektownych klipów video ułatwia dzielenie się na mediach społecznościowych;
  • opcja automatycznego przesyłania plików do chmury w usłudze GoPro PLUS - jest to usługa dodatkowo płatna w formie subskrypcji.
W kontekście cech wspólnych nie sposób także wspomnieć o budowie nowych kamer. Uwagę zwraca kolorystyka. Model Black jest czarny, Silver ciemnoszary, imitujący srebro, natomiast White ma kolor jasnoszary, wpadający w biel. Ciekawa i jednocześnie bardzo estetyczna koncepcja, pozwalająca na pierwszy rzut oka rozróżnić z którym modelem mamy do czynienia. 

HERO7 Black pod względem swojej konstrukcji jest niemal identyczne względem modeli HERO5 oraz HERO6. Ten sam kształt obudowy z wbudowanym dodatkowym wyświetlaczem LCD z przodu obudowy, ten sam układ klapek zabezpieczających złącza USB-C / micro-HDMI, akumulator oraz slot karty pamięci. To oczywiście gwarantuje wzajemną kompatybilność wszystkich akcesoriów, dotychczas dedykowanych dla poprzednich generacji kamery GoPro. Także akumulator jest wymienny i jest to dokładnie to samo ogniwo, które jest stosowane w “piątkach” i “szóstkach”.


Nieco inaczej sprawa ma się z modelami Silver i White. Pierwsza rzecz, która rzuca się, a w zasadzie kłuje w oczy, to zintegrowany wewnątrz kamery akumulator bez możliwości wymiany oraz brak dodatkowego wyświetlacza monochromatycznego z przodu kamery. O ile brak kontrolnego LCD to raczej nie problem, tak niewymienny akumulator w dłuższej perspektywie może stanowić pewien kłopot. GoPro określa żywotność akumulatora na ok. 500 cykli ładowania, więc tutaj sporo zależy od intensywności użytkowania kamery.

Uwagę zwraca także zintegrowane z obudową szkło zabezpieczające obiektyw, w modelu Black element ten można samodzielnie dokupić i wymienić, a w tańszych modelach niestety szkiełko jest wklejone na stałe.

Natomiast ogólny kształt obudowy oraz rozmieszczenie elementów kontrolnych modeli Silver i White zostały zachowane względem Blacka, więc większość akcesoriów (np. ramki montażowe, uchwyty itp.) będą także wzajemnie kompatybilne. 

GoPro HERO7 Black

Flagowy model nowej serii GoPro na pozór nie stanowi szczególnej rewolucji jeśli spojrzeć chociażby na maksymalne tryby rejestrowania filmów i zdjęć. Podobnie jak w poprzednim modelu HERO6 najwyższa rozdzielczość video to 4K 60fps (3180x2160 pikseli i 60 klatek/sek.), a zdjęć to 12 Megapikseli z funkcją HDR, określoną obecnie jako SuperFoto (o niej więcej za chwilę). Wiele funkcjonalności HERO7 Black także dziedziczy po poprzedniku, w tym m.in. wbudowany odbiornik GPS umożliwiający dodawanie danych telemetrycznych do wygenerowanych filmów, zaawansowany tryb ProTune oraz ręczna kontrola ekspozycji czy kompresja wydajnym kodekiem H.265 (HEVC) itp. Krótko mówiąc, na tym polu nie ma szczególnego przełomu.


Hypersmoooooooth, czyli śmierć gimbalom!

Mimo wszystko w HERO7 Black znajdziemy kilka bardzo istotnych nowości, a najważniejszą i robiącą zdecydowanie największe wrażenie jest cyfrowa stabilizacja obrazu Hypersmooth. Już poprzednia “szóstka” miała naprawdę fajnie działającą stabilizację, ale HERO7 Black podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej i producent deklaruje, że z wykorzystaniem Hypersmooth jakość obrazu będzie odpowiadała stabilizacji oferowanej przez gimbale.

Czyżby? Postanowiliśmy w WR24.PL to sprawdzić i przeprowadziliśmy prosty test. Zobaczcie nagranie porównawcze, w którym porównujemy kamerę HERO7 Black z włączoną stabilizacją Hypersmooth bezpośrednio z konkurencyjną kamerą sportową umieszczoną na 3-osiowym sprzętowym stabilizatorze.



Co sądzicie o porównaniu? Wpisujcie swoje wrażenia w komentarzach pod wpisem lub na YouTube pod filmem. Jak dla mnie - bomba! W większości przypadków różnica pomiędzy Hypersmooth a gimbalem jest w zasadzie pomijalna. Oczywiście gimbal mimo wszystko w określonych warunkach sprawdzi się lepiej (np. szybszy chód czy trucht), ale ogólnie stabilizacja Hypersmooth robi ogromne wrażenie - szczególnie, że to stabilizacja elektroniczna, a nie optyczna! Co więcej, stabilizacja Hypersmooth działa nawet w najwyższym dostępnym trybie video, a więc w 4K 60fps.

TimeWarp i inne nowości w Blacku

Kolejna nowość, na którą zwróciłem uwagę to tryb nagrywania TimeWarp. TimeWarp to w zasadzie taka fajna marketingowa nazwa określająca możliwość nagrywania klipów typu hyperlapse - czyli filmów poklatkowych (timelapse), ale nagrywanych w ruchu. W istocie funkcja TimeWarp w połączeniu ze stabilizacją Hyperlapse pozwala na nagrywanie bardzo efektownych filmów “w przyspieszonym tempie”, bez konieczności ich składania i obrabiania w postprodukcji. Moim zdaniem TimeWarp to druga po Hypersmooth bardzo efektowna funkcja wbudowana w HERO7 Black.



W zapowiedziach producenta przewijały się także informacje o możliwości nagrywania filmów slow-motion. Faktycznie, jest opcja nagrywania video w trybie 1080p z prędkością maksymalną 240fps, co pozwala na uzyskanie 8-krotnego spowolnienia obrazu. Problem jednak w tym, że kamera sama w sobie nie nagrywa już gotowego klipu spowolnionego, jak ma to miejsce w rozwiązaniach konkurencji. Klip nagrany w wyższym klatkażu wciąż trzeba “obrobić” w postprodukcji. Niestety nawet w aplikacji GoPro na smartfony jest opcja spowolnienia obrazu jedynie dwukrotnie. Wyższy poziom spowolnienia (4- i 8-krotny) uzyskamy prawdopodobnie tylko poprzez edycję filmu w komputerze (ewentualnie ja nie doszedłem jak to zrobić inaczej - jeśli macie pomysł, piszcie w komentarzach).



Z pozostałych godnych uwagi nowości oraz zmian oferowanych przez HERO7 Black:
  • SuperFoto. Jest to tryb fotografowania z użyciem HDR (High Dynamic Range), czyli składania trzech klatek naświetlonych w różnym stopniu w jedno zdjęcie. Wydaje się, że inżynierowie GoPro znacznie dopracowali ten element, bo na zdjęciach wykonanych w trybie SuperFoto faktycznie widać istotną różnicę.
  • Strumieniowanie na żywo. Domyślnie wbudowana jest opcja live streamingu bezpośredniego do Facebook’a, pozostałe portale społecznościowe, w tym m.in. YouTube,  obsługiwane są przez protokół RTMP. Transmisja live jest realizowana poprzez aplikację GoPro na smartfony z wykorzystaniem hotspotu WiFi (może za niego służyć sam telefon, posiadający funkcję mobilnego hotspotu).
  • Nowy interfejs użytkownika. Został on znacznie uproszczony względem poprzednich generacji kamer GoPro, elementy kontrolne są łatwiej dostępne i generalnie trochę lepiej przemyślane. Użytkownicy poprzednich modeli będą zapewne mieli niewielki kłopot z adaptacją, ale moim zdaniem jest to zmiana na plus.
  • Mikrofon. Na tym polu zdecydowana poprawna, zastosowany mikrofon zapewnia lepszą czułość i jakość dźwięku niż poprzednie modele GoPro, ponadto zachowano możliwość zapisu dźwięku w bezstratnym formacie .wav oraz podłączenia mikrofonu zewnętrznego przez specjalną przejściówkę do gniazda USB-C (dostępną rzecz jasna osobno).

Czas pracy na baterii plasuje się w średniej. W mojej próbie kamera HERO7 Black nagrywała w trybie 1080p 60fps z aktywnymi modułami WiFi oraz GPS ciurkiem przez ok. 95 minut (1h35m) zanim akumulator się całkowicie rozładował. Nie jest to wynik rewelacyjny, ale dramatyczny też nie - po prostu przeciętny.

Zauważyłem także, że Black ma tendencję do dość solidnego nagrzewania się - nawet w chwili, gdy jest włączony, ale nie wykonuje żadnej czynności. A podczas testu czasu pracy na baterii obudowa kamery rozgrzała się do ponad 50 st. C, co już delikatnie parzyło w palce. Mam wrażenie, że w tym aspekcie pozostało jeszcze pole do optymalizacji.

Jeszcze parę słów na temat nowej funkcji nagrywania filmów w orientacji pionowej. Osobiście nie jestem szczególnym fanem tej opcji, a szczególnie, że nie da się tego wyłączyć. To znaczy można - ustawiając na sztywno orientację poziomą “w górę” lub “w dół”. Drugą alternatywą jest ustawianie orientacji automatycznie poziomej lub pionowej. Ja bym widział tam opcję automatycznego ustawiania orientacji tylko poziomej, z pominięciem orientacji pionowej - to by rozwiązało temat przypadkowego rozpoczęcia nagrywania z orientacją pionową co zdarzyło mi się parę razy.

GoPro HERO7 Silver i White

Z początku do tańszych modeli nowej serii podchodziłem dość sceptycznie. Z czasem jednak zrozumiałem, że istotą ich istnienia jest zupełnie inna grupa docelowa odbiorców, do których te modele są kierowane.

GoPro określiło bowiem, że zdecydowana większość użytkowników praktycznie w ogóle nie zmienia ustawień domyślnych swoich kamer. Osobiście, mając na uwadze doświadczenia z naszymi klientami, czy też wśród moich znajomych, jestem skłonny zgodzić się z tą tezą. Sam zresztą, choć nie uważam się za “zwykłego użytkownika”, rzadko kiedy mam specjalną potrzebę przełączania rozdzielczości nagrywania czy zmianę trybów ekspozycji. Kamera ma przede wszystkim “po prostu działać”.


Z takiego dokładnie założenia wyszło GoPro tworząc modele White oraz Silver. Model HERO7 White to kamera bazowa, mająca “po prostu działać” i nie zaprzątać głowy użytkownika zaawansowanymi funkcjami, których prawdopodobnie i tak nie wykorzysta. Dlatego też interfejs użytkownika jest do bólu uproszczony, kamera nagrywa tylko w Full HD (niestety w formacie 4:3, ale o tym za chwilę), nie ma TimeWarp, nie ma GPS, stabilizacja obrazu (oczywiście już nie Hypersmooth) jest włączona na stałe, natomiast tryb nagrywania 60fps został określony jako “Slow-Mo”, bowiem większość “zwykłych userów” nie rozróżnia trybów 30fps vs 60fps, ale z reguły orientuje się co to jest tryb nagrywania w zwolnionym tempie (w tym przypadku jest to oczywiście spowolnienie maksymalnie dwukrotne).

Z kolei HERO7 Silver jest skierowany do użytkowników ceniących prostotę, ale chcących od kamery ciut więcej niż oferuje White. Dlatego w “srebrnej siódemce” dodatkowo znajdziemy opcję nagrywania w rozdzielczości 4K 30fps, wbudowany moduł GPS, dzięki któremu nagrania możemy wzbogacić o dodatkowe parametry typu prędkość, wzniesienie itp., czy też funkcja WDR, polepszająca nieco jakość wykonywanych zdjęć w nieco trudniejszych warunkach oświetleniowych.



Największym, moim zdaniem, mankamentem kamer Silver i White jest sztywny format nagrywania w rozdzielczości 1920x1440p, czyli w formacie 4:3. Początkowo myślałem, że to jakiś bug we wczesnej wersji firmware, albo może coś źle ustawiam, ale niestety nic z tych rzeczy - po prostu nie ma możliwości nagrywania video w “normalnym” trybie 1920x1080p i najbardziej rozpowszechnionym aktualnie formacie 16:9. Z kilku źródeł już uzyskałem negatywne opinie na ten temat i bardzo liczę, że zostanie to skorygowane w przyszłych wersjach firmware. 

 

Wspominałem już o zintegrowanych na stałe akumulatorach w Silverze i Blacku, co nie ułatwia sprawy w eskapadach z dala od gniazdek elektrycznych. Należy jednak oddać, że uzyskany czas pracy na baterii jest naprawdę niezły. Obydwie kamery Silver i White w moim teście nagrywały nieco ponad 2 godziny ciurkiem w trybie 1440p 30fps z aktywnym odbiornikiem WiFi (a Silver także z GPS). Czyli bardzo dobry wynik, zauważalnie lepszy od flagowego Blacka, a przy tym kamery nie nagrzewały się tak mocno jak Black.

Ogólnie rzecz biorąc, modele HERO7 Silver i White są kierowane do dość ściśle określonej grupy klientów. Świetnie sprawdzą się np. jako prezent dla kilkuletniego dziecka, bądź osoby starszej lub niespecjalnie obeznanej ze zdobyczami nowoczesnej techniki. Uczciwie jednak należy powiedzieć, że w tym segmencie cenowym konkurencja jest bardzo silna i mam poczucie graniczące z pewnością, że modele te nie będą stanowić trzonu sprzedaży serii HERO7.

Jakość obrazu

No dobra, póki co dużo piszę o opcjach, funkcjach, zaletach, wadach, a ani słowa o creme de la creme każdej kamery - czyli jakości nagrywanych filmów. Postrzegana jakość obrazu to moim zdaniem kwestia bardzo subiektywna, więc zapraszam do obejrzenia kilku przykładowych materiałów poniżej, jednakże pod tym względem GoPro od zawsze stawiało poprzeczkę bardzo wysoko, szczególnie we flagowym modelu Black. Silver i White radzą sobie także świetnie, aczkolwiek odstają wyraźnie w gorszych warunkach oświetleniowych.

Zobaczcie porównanie obrazu ze wszystkich kamer HERO7 oraz HERO6:

Więcej przykładowych nagrań opublikowanych z każdego modelu na naszym kanale YouTube:

Porównanie GoPro HERO7 Black z konkurencją

Przygotowaliśmy także bezpośrednie porównanie jakości obrazu GoPro HERO7 Black z HERO6 oraz konkurencyjnymi kamerami w postaci Yi 4K+ oraz SJCAM SJ8 PRO. Zobaczcie:

Aplikacje GoPro i Quik

Odkąd pamiętam, GoPro stawiało duży nacisk na jakość aplikacji na smartfony, służącej do bezprzewodowej obsługi kamery, pobierania klipów i zdjęć, czy ustawiania parametrów. Z każdą generacją GoPro udoskonala swoje aplikacje i wzbogaca jej funkcjonalności. I to faktycznie fajnie działa, sam stawiam ekosysytem aplikacji GoPro za wzór dla wielu innych producentów. Do tego ekosystemu jakiś czas temu dołączyła także świetna aplikacja Quik, dzięki której tworzenie efektownych klipów video z muzyką jest proste i szybkie.

Zobaczcie przykładowy klip stworzony w nieco ponad pół godziny za pomocą aplikacji Quik (zaznaczam, że to był autentycznie pierwszy raz, gdy użyłem Quik’a). Prawdę mówiąc więcej czasu zajęło kopiowanie materiałów źródłowych z kamery do pamięci smartfonu poprzez WiFi.


Nie jest to może artystyczny szczyt cyfrowego montażu, ale muszę przyznać, że tandem aplikacji GoPro oraz Quik świetnie się uzupełnia i byłem bardzo pozytywnie zaskoczony z jaką łatwością można tworzyć tego typu klipy.

Jednak nie ma róży bez kolców.

Po pierwsze, kwestia łączności poprzez wbudowany w kamerze odbiornik WiFi. Kamery posiadają dwuzakresowy odbiornik pracujący w pasmach 2.4 i 5 GHz. Niestety, zapewniający wyższą wydajność tryb 5 GHz poza nielicznymi wyjątkami jest praktycznie niewidzialny dla większości smartfonów z Androidem. Wynika to ze specyficznej częstotliwości nadawania sygnału WiFi, a która to częstotliwość nie jest wspierana przez większość urządzeń, nawet pomimo posiadania wsparcia dla pasma 5 GHz. Temat przerabiałem już wielokrotnie (m.in. we wczesnych wersjach Yi 4K, Drift 4K, także z niektórymi rejestratorami jazdy), a rozwiązaniem jest poprawka w firmware przez producenta, która mam nadzieję zostanie z czasem opublikowana. Do tego czasu niezbędne będzie niestety przełączenie pasma nadawania WiFi w kamerze na 2.4 GHz.

Problemu tego nie ma ze smartfonami od Apple. I tu płynnie przechodzimy do drugiej kwestii, czyli różnic w aplikacji GoPro w wersjach dla iPhone oraz smartfonów z Androidem. Okazuje się bowiem, że wersja dla Androida jest nieco uboższa i nie ma paru funkcji względem wersji dla smartfonów Apple, w tym m.in. opcji spowalniania obrazu (choćby dwukrotnie) czy podglądu danych GPS. Niby drobiazgi, ale biorąc pod uwagę, że GoPro to trochę taki Apple w branży kamer akcji, to w sumie takie podejście "robi sens". ;) Chociaż jako użytkownik Androida mam nadzieję, że przyszłe aktualizacje firmware i aplikacji zniwelują te różnice.

Podsumowanie

Subiektywne spojrzenie na nową serię kamer GoPro wypadałoby zakończyć subiektywnym podsumowaniem. Zacznę je od pewnej retrospekcji. Mianowicie gdy w sprzedaży pojawił się poprzedni model HERO6 Black, miałem autentyczny kłopot z jednoznacznym uzasadnieniem jej przewagi nad bezpośrednią konkurencją czy nawet poprzednim modelem HERO5. Przypomnę, że GoPro wyceniło ten model wyjątkowo wysoko - 2399 zł w dniu premiery - co tym bardziej utrudniało sprawę.

W przypadku najnowszej serii HERO7, a w szczególności modelu HERO7 Black trudno NIE znaleźć takiego uzasadnienia. Hypersmooth nie jest jakimś marketingowym bełkotem, ale autentyczną funkcją, która podnosi kwestię cyfrowej stabilizacji w kamerach sportowych na bezkonkurencyjny jak na razie poziom. Do tego tryb TimeWarp do nagrywania efektownych hyperlapse'ów i "pomniejsze" nowości takie jak udoskonalony tryb SuperFoto z HDR czy live streaming. Szkoda jedynie, że tryb slow motion nie nagrywa spowolnionych filmów natywnie. Ale w ogólnym rozrachunku, nowości i pozytywy w HERO7 Black skutecznie odwracają moją uwagę od jego mankamentów i na ten moment właśnie ten model zdobył moje serce jako kamery sportowej pierwszego wyboru do zastosowań prywatnych.

Jestem pewien, że kamery konkurencyjnych producentów prędzej czy później nadrobią utracony dystans, ale póki co to GoPro zasłużenie zbiera "efekt wow" - a właśnie tego efektu w poprzednich generacjach GoPro bardzo wyraźnie brakowało.


Materiały dodatkowe
Tabela porównawcza wszystkich trzech kamer serii GoPro HERO7
Tabela zgodności akcesoriów z kamerami serii GoPro HERO7
Tabela zgodności uchwytów/mocowań z kamerami serii GoPro HERO7

Gdzie kupić?
Tradycyjnie już zapraszam do sklepu internetowego WIDEOREJESTRATORY24.PL, w którym znajdziecie i kupicie wszystkie kamery GoPro z serii HERO7, a także oryginalne akcesoria GoPro. Zapraszam serdecznie: