Szukaj na tym blogu

wtorek, 10 września 2019

Kamera samochodowa Mikavi PQ4 - wschodząca gwiazda branży wideorejestratorów?

Mikavi to polska marka o relatywnie krótkiej historii na polskim rynku, która rozkręca się coraz bardziej dynamicznie głównie w branży wideorejestratorów samochodowych. W sierpniu 2019 do sprzedaży trafił najnowszy rejestrator jazdy Mikavi PQ4, który dostępny jest w wariantach jedno- i dwukanałowym (na przód i tył). Zapraszam Was do przeczytania kilku subiektywnych spostrzeżeń na temat tego wideorejestratora.

Optyka

Jakość nagrywanego obrazu video przez kamery samochodowe jest według mnie jednym z najważniejszych czynników w trakcie ich testowania, więc zacznę swoje dywagacje na temat PQ4 właśnie od tego aspektu.

Kamera samochodowa Mikavi PQ4 wyróżnia się zaawansowanym technicznie układem optycznym, co przekłada się bezpośrednio na bardzo wysoką jakość rejestrowanego obrazu. Zarówno w kamerze głównej (przedniej), jak i w tylnej w modelu dwukanałowym znajdują się sensory marki Sony, co już samo w sobie zwiastuje wysoką jakość. Kamera przednia zawiera nowszej generacji sensor IMX327, podczas gdy kamera tylna znany i ceniony IMX291. Obydwa przetworniki należą do serii “StarVis”, co gwarantuje wysoką czułość i szczegółowość obrazu także w warunkach nocnych.

W trybie jednokanałowym (tylko przód), rejestrator Mikavi PQ4 nagrywa obraz w rozdzielczości maksymalnej 2560x1440p przy 30 klatkach/sek. Jeśli dodać do tego bitrate wynoszący aż 30 Mbps (z firmware v3.0.4 lub nowszym), to nietrudno się domyślić, że efekt końcowy jest świetny, a rejestrowany obraz bardzo szczegółowy.


W trybie dwukanałowym (przód+tył) PQ4 maksymalna rozdzielczość spada do nieco mniej oszałamiającego trybu 1080p+1080p 30fps (2x FullHD), aczkolwiek ogólna jakość obrazu pozostaje na bardzo wysokim poziomie, głównie także za sprawą relatywnie wysokiego bitrate'u wynoszącego po 20 Mbps na kanał. W warunkach nocnych z kolei przydaje się tryb HDR, który przyczynia się do rozjaśnienia oraz zwiększenia szczegółowości rejestrowanego obrazu.

Oczywiście kwestia postrzegania jakości jest bardzo subiektywna i zawsze proponuję samodzielne zapoznanie się z testowymi materiałami filmowymi z wideorejestratorów, żeby wyrobić własne zdanie. Dlatego zachęcam Was do obejrzenia przykładowych filmów z PQ4 oraz porównań z konkurencyjnymi kamerami samochodowymi.

Przykładowe nagranie w trybie 1440p30:
https://www.youtube.com/watch?v=lbXbPyI1zeE



Więcej testowych filmów z kamery samochodowej Mikavi PQ4 na dedykowanej playliście YT:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLWb1jIrvNpnbEt_Q7e3wgEKnmvdzhpZdB

Sprawdźcie także kilka surowych plików video bezpośrednio z kamery bez wpływu stratnej kompresji YT, dostępnych do pobrania tutaj:
https://drive.google.com/drive/u/1/folders/1dwK0xvto_wzqe95oE52xt6e_ARZJgFRr

Podsumowując kwestię jakości obrazu, w mojej ocenie Mikavi PQ4 - szczególnie w trybie single 1440p30 - pokazuje ostry pazur i oferuje bardzo wysoką jakość nagrywania na tle konkurencyjnych kamer samochodowych. A jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii? Dajcie znać w komentarzach.

Budowa i funkcjonalność

Obiektywnie należy przyznać, że kamera PQ4 nie należy do najmniejszych. Efekt ten potęguje sporych rozmiarów moduł przedni (główny). Solidna obudowa i ogromne “oko” obiektywu wyglądają dość kuriozalnie, ale na plus trzeba oddać sposób montażu, który sprawia, że całość po zamontowaniu wygląda w miarę zgrabnie.

 

Wideorejestrator Mikavi PQ4 jest mocowany do szyby za pomocą przyklejanego do szyby uchwytu, na który nasuwana jest obudowa kamery - takie rozwiązanie sprawia, że kamera przylega bezpośrednio do szyby, a nie zwisa jak na typowym uchwycie przyssawkowym. Z kolei wielkie “oko” obiektywu jest umieszczone na głowicy kulowej, dzięki której bez przeszkód dobierzemy właściwy kadr dla kamery.

Niestety budowa kamery sprawia, że nie nadaje się ona do montażu na szybach pionowych, np. w ciężarówkach czy autobusach. Dodatkowo ostateczny efekt psują proste wtyczki zasilania i opcjonalnego kabla sygnałowego do kamery tylnej, które są wpięte dość niezgrabnie z boku obudowy.

 

Moduł kamery tylnej jest dużo bardziej elastyczny pod kątem montażu - tutaj mocowanie także za pomocą uchwytu przyklejanego, ale budowa i zakres regulacji obiektywu pozwala na montaż praktycznie na dowolnej powierzchni, także na szybie pionowej.

Rejestrator Mikavi PQ4 wyróżnia się także całkiem szerokim zakresem funkcjonalności dodatkowej. Pokrótce wymienię m.in. zintegrowany moduł GPS rejestrujący lokalizację, prędkość oraz synchronizujący zegar kamery; zasilanie kondensatorem zamiast akumulatora (przeczytaj wcześniejszy artykuł omawiający dlaczego to ważne) czy zintegrowany odbiornik WiFi, pozwalający za pomocą bezpłatnej aplikacji RoadCam (dla Android oraz iOS) komunikować się z kamerą z poziomu smartfona. Bardziej szczegółowo o funkcjach i możliwościach kamery opowiadam w filmie poniżej:
https://www.youtube.com/watch?v=wx21oaUfQ-8



Tryb parkingowy

Jednak jedną z wiodących funkcji, które wyróżniają PQ4 na tle konkurencji jest automatyczny tryb parkingowy z nagrywaniem time-lapse (czyli poklatkowym - zobacz przykład) podczas postoju. Tryb parkingowy jest aktywowany za pomocą sygnału ACC za pośrednictwem dedykowanego, 3-żyłowego adaptera zasilania z funkcją ACC. Co jest godne pochwały - adapter ten znajduje się w wyposażeniu podstawowym wideorejestratora PQ4 (!).

Jak to działa? W skrócie chodzi o to, aby zasilanie kamery podłączyć do instalacji elektrycznej samochodu poprzez adapter zasilania, a następnie aktywować w kamerze funkcje trybu parkingowego i ACC. Z tak podłączonym zasilaniem kamera samoczynnie uaktywni tryb parkingowy w momencie wyłączenia zapłonu w samochodzie, a także automatycznie wznowi nagrywanie normalne w pętli po uruchomieniu silnika.

Szczegółowo zasadę działania kamery, adaptera zasilania ACC i trybu parkingowego omawiam w filmie:
https://www.youtube.com/watch?v=7RV8vkxNg18



Automatyczny tryb parkingowy z funkcją ACC to moim zdaniem najbardziej pozytywne zaskoczenie i jeden z najważniejszych atutów wideorejestratora Mikavi PQ4. Cieszy to, że marka Mikavi idzie ścieżką nowych trendów w branży i proponuje rozwiązania, którą jak dotąd zaproponowało tylko VIOFO. Zauważyć przy tym należy, że Mikavi jako pierwsze na rynku dołącza adapter zasilania ACC w zestawie podstawowym.

Niestety wciąż tak wiele rejestratorów jazdy na rynku posiada tzw. pasywny tryb parkingowy (zachęcam do przeczytania artykułu wyjaśniającego różnice pomiędzy trybami parkingowymi w rejestratorach jazdy). Jest to moim zdaniem pewnego rodzaju “zapchajdziura”, dzięki której w specyfikacji urządzenia fajnie wygląda, że dany wideorejestrator posiada "tryb parkingowy". W rzeczywistości jego funkcjonalność i skuteczność jest zwykle pozorna.

Podsumowanie

Moim zdaniem wideorejestrator Mikavi PQ4 to bardzo interesująca nowość w branży kamer samochodowych. Cechuje się on zaawansowaną optyką, wysoką jakością nagrywania oraz bogatą funkcjonalnością z automatycznym trybem parkingowym na czele. Wisienką na torcie jest wyposażenie podstawowe zawierające adapter zasilania ACC, za który konkurencja każe dopłacić kilkadziesiąt złotych.

A skoro o konkurencji mowa, Mikavi PQ4 bardzo wyraźnie celuje w segment, w którym od przeszło roku prym wiedzie VIOFO z modelem A129. Mikavi PQ4 i VIOFO A129 to naturalni konkurenci w tym samym przedziale cenowym, oferujący bardzo zbliżoną funkcjonalność, przy czym Mikavi posiada m.in. lepszy sensor optyczny w kamerze głównej - co przekłada się na wyższą rozdzielczość i jakość obrazu (1440p vs 1080p w trybie single) - czy też wyposażenie zestawu podstawowego w adapter ACC, co na starcie pozwala zaoszczędzić konkretną kwotę. Z drugiej strony na plus A129 przemawia moim zdaniem m.in. bardziej dyskretny wygląd i sposób mocowania czy mocniej rozbudowane funkcje parkingowe.

Zobaczcie przykładowe porównania jakości obrazu rejestrowanego kamery Mikavi PQ4 oraz Viofo A129.
https://www.youtube.com/watch?v=04B5DqcZ3M8



Porównanie PQ4 DUAL vs A129 DUAL:
https://www.youtube.com/watch?v=95B3bXKHJOA



Ogólnie obydwie kamery idą “łeb w łeb” i zapewne tylko szczegółowe niuanse czy subiektywna ocena testowych nagrań z kamer zadecydują o tym, który z rejestratorów ostatecznie wybrać.


Rejestratory jazdy Mikavi PQ4 w wariantach single bądź DUAL są naturalnie dostępne do nabycia w sklepie WIDEOREJESTRATORY24.PL, do którego tradycyjnie Was zapraszam. :)
A z kuponem rabatowym PQ4BLOG otrzymacie 50 zł jednorazowej zniżki na każdy z w/w modeli. Kupon ważny jest do 31 października 2019 roku lub do odwołania. Zapraszam. :)

P.S.

Na sam koniec dołożę nieco nietypowe i trochę osobiste zakończenie. Zapewne wielu z Was lubi czasem szperać w popularnych azjatyckich sklepach internetowych i zapewne właśnie tam znajdziecie rejestratory jazdy wyglądające identycznie jak Mikavi PQ4, ale pod innymi nazwami i przy tym o wiele tańsze. I w tym miejscu uczciwie przyznać należy, że marka Mikavi to de facto polski brand umieszczany na gotowym produkcie typu OEM z Dalekiego Wschodu. Tego typu “producentów” na polskim rynku jest multum i nie stanowi to specjalnego zaskoczenia.

Jednak polska firma stojąca za marką Mikavi - a wiem, że jej założyciele mieli już wcześniejsze doświadczenie w branży wideorejestratorów - moim zdaniem z tego gotowego produktu prosto z Chin wyciągnęła dużo więcej w porównaniu do konkurencyjnych firm-marek tego rodzaju.

Otóż kamerę PQ4 miałem okazję otrzymać do testów po raz pierwszy kilka miesięcy przed wprowadzeniem do sprzedaży - jeszcze na etapie prototypu - i pierwsza wersja tego rejestratora miała szereg niedociągnięć oraz błędów, które dyskwalifikowały ją z rozważań o ewentualnym wprowadzeniu do sprzedaży w sklepie wideorejestratory24.pl. Prawdę mówiąc, to nawet nie miałem ochoty jej dłużej testować i przez jakiś czas ten kiepski prototyp leżał bezczynnie na moim biurku.

Jednakże przedstawiciele marki Mikavi nie zrażali się zupełnie moją krytyką, tylko wzięli głęboko do serca (tu na marginesie chcę zaznaczyć, ze już to samo w sobie zasługuje na uznanie, bowiem przyjmowanie konstruktywnej krytyki nie jest wcale takie oczywiste, o czym przekonałem się wiele razy testując - i krytykując - produkty innych firm) i konsekwentnie przez długi czas pracowali na to, aby kamera PQ4 z brzydkiego kaczątka stała się solidnym produktem, który nie tylko spełni moje osobiste kryteria testowe, ale w pewnych względach je znacznie przewyższy - tu mam na myśli przede wszystkim tryb parkingowy z funkcją ACC. Co więcej, tuż po oficjalnym rozpoczęciu sprzedaży zwróciłem uwagę na pewien specyficzny, ale istotny błąd w oprogramowaniu kamery. Także i ten fakt został wzięty pod uwagę i bardzo szybko rozwiązany poprzez aktualizację firmware (z tego też względu polecam aktualizację do wersji co najmniej v3.0.4). To z pewnością dobrze prognozuje na przyszłość w kwestii dalszego wsparcia i rozwoju rejestratora.

Reasumując, pomimo mojego pierwotnego sceptycyzmu, swoim uporem, konsekwencją i pozytywnym nastawieniem, przedstawiciele marki Mikavi wzbudzili mój autentyczny podziw oraz uznanie i szczerze kibicuję im dalszego rozwoju na polskim - i nie tylko - rynku. Chapeau bas!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz